Jaki wpływ na efektywność ma oglądanie pornografii?

101 0

Internetowa pornografia, choć w zwykłych rozmowach stanowi temat tabu, to na stałe zakorzeniła się w świadomości młodego pokolenia. Dziś dostęp do treści erotycznych jest tak samo prosty, jak włączenie YouTube’a, a wyszukiwarka po wpisaniu odpowiedniego zapytania poda dziesiątki potencjalnych stron. Czy jednak kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, jaki wpływ na psychikę człowieka ma kontakt z takimi materiałami?

Jak pornografia stała się potężnym stymulantem?

Liczne badania dowiodły, że większość chłopców poszukuje dostępu do treści pornograficznych od 10. roku życia. Wydaje się to szokujące albo niemożliwe? Nic bardziej mylnego. Wiek ten zbiega się bowiem z wejściem w okres dojrzewania i początkiem odczuwania emocji, którą można by nazwać zalążkiem podniecenia seksualnego. Efekt ten wzmacnia fakt, że współczesne filmy pornograficzne są znacznie bardziej stymulujące niż dawniej spotykane materiały erotyczne. Wynika to z tego, że dzisiejsze porno stanowi niekończącą się nowość. To znaczy, że o ile w dawnych czasach, aby dziecko zobaczyło „nagie Panie”, musiało odnaleźć gazetkę u rodziców czy zdobyć trudno dostępny nośnik, taki jak kaseta VHS, to dziś jest to kwestia kilku kliknięć. Często wystarcza nawet wpisanie pozornie niewinnych słów. W Internecie na pornografię można się natknąć po prostu… przypadkiem.

Swego czasu w Australii przeprowadzono badania, podczas których grupie badanych osób pokazano 22 materiały pornograficzne. Udowodniły one, że to nie sama nagość, a właśnie widok nowego, niewidzianego dotąd materiału powoduje duży wzrost podniecenia. Przyczyna leży w biologii i bardzo pierwotnych predyspozycjach gatunku ludzkiego. Aby nie komplikować tej kwestii, można ująć to w krótkim streszczeniu – człowiek jest istotą poligamiczną. Znaczy to, że natura przystosowała go do obcowania z wieloma partnerami seksualnymi. Efekt ten jest o wiele silniejszy u mężczyzn, którzy mogą w relatywnie krótkim odcinku czasu zapłodnić dużą liczbę kobiet. Kontakt z tym samym partnerem powoduje z czasem „efekt przyzwyczajenia”, z kolei zmiana partnera owocuje w kolejny przypływ emocji. O ile w naturalnych warunkach zmiana ta następuje bardzo rzadko (bądź w ogóle z przyczyn etycznych czy religijnych), to w przypadku pornografii jest to kwestia wejścia do kolejnej podstrony, innymi słowy poświęcenia dosłownie kilku sekund.

Jak oddziaływanie pornografii wpływa na mózg?

Mózg człowieka mimo rozwoju cywilizacyjnego operuje nadal na tych samych procesach chemicznych i neurologicznych co w czasach starożytnych. Kiedy mężczyzna ma kontakt z potencjalną partnerką do rozrodu, a w przypadku pornografii obrazem innej kobiety na ekranie, dochodzi do uwolnienia dopaminy, która jest motywacją do zdobycia partnerki, a równolegle powoduje odczuwanie przyjemności. Kiedy emocje powiązane z nowym obrazem opadają, osoba poszukuje kolejnego, znajduje go i otrzymuje kolejny zastrzyk dopaminy. Mózg nie rozróżnia obrazu złożonego z pikseli od ciała partnerki widzianej na żywo. Proces ten może tak naprawdę trwać bez końca. Jego natężenie również jest zatrważające. Współczesny mężczyzna w ciągu 10. minut może ujrzeć więcej atrakcyjnych dla niego seksualnie kobiet w negliżu niż jego przodek przez całe swoje życie.

Mózg szybko przyzwyczaja się do odczuwania gigantycznej przyjemności uzyskanej bez żadnego wysiłku. Przyczynia się to do powstawania realnego uzależnienia. Tezę tę odrzuca wielu zwolenników wolnego dostępu do pornografii, stwierdzając, że seks jest zdrowy. Owszem, ale internetowe porno nie stanowi pełnoprawnego substytutu, takowy nie istnieje. Człowiek przyzwyczajony do ciągłego przypływu ogromnych ilości dopaminy staje się z czasem na nią niewrażliwy. Jest to zjawisko niezwykle niebezpieczne. Zmodyfikowany w ten sposób mózg przestaje odczuwać radość z rzeczy, które zwykle ją powodują. Staje się on coraz silniej obojętny na rzeczy, które powinny tworzyć pozytywne emocje. Jedynym elementem zdolnym do wygenerowania wystarczającej (i wciąż rosnącej) ilości dopaminy staje się pornografia. Osoba uzależniona zaczyna z czasem szukać coraz bardziej wyszukanych materiałów, aby zaspokoić swój nałóg. „Głód pornograficzny” objawia się negatywnym samopoczuciem, kiedy choremu brakuje erotyki.

Dlaczego uzależnienie od pornografii jest niebezpieczne?

Ktoś mógłby zapytać… Dlaczego właściwie porno miałoby być szkodliwe? Czy długotrwałe odczuwanie przyjemności jest czymś złym? Otóż za nadużywaniem internetowej pornografii idą o wiele dalej posunięte konsekwencje, do których nie każdy ma odwagę się przyznać. Są one nadal dosyć mocnym tabu. Chodzi między innymi o fakt, że porno tak naprawdę rujnuje sprawność seksualną młodych mężczyzn. Coraz więcej z nich cierpi na zaburzenia erekcji, które rosną do takiego rozmiaru, że przestają im pomagać leki na potencję. Przyczyną są zmiany w mózgu, które zachodzą pod wpływem długotrwałego nadużywania pornografii. Jest to proces postępujący, który nasila się proporcjonalnie do okresu uzależnienia.

Nie są to jednak jedyne negatywne skutki. Choć ostatecznie wiele zależy od indywidualnych predyspozycji psychicznych danej osoby, to znane są przypadki odczuwania objawów depresji, problemów z koncentracją czy innych objawów natury psychologicznej. Są one często mylnie interpretowane jako symptomy jakieś choroby, bądź zestaw niepowiązanych ze sobą czynników. Tymczasem okazuje się, że przyczyną tych negatywnych zmian jest pornografia. Szczególnie narażone na jej wpływ są młode osoby – nastolatki. Mózg człowieka w wieku dojrzewania jest dużo bardziej wrażliwy na wszelkie uzależnienia. Jest tak dlatego, że to w tym okresie kształtują się wszelkie nawyki, światopogląd i cechy charakteru. Z medycznego punktu widzenia jest to czas największej neuroplastyczności i szczytowej produkcji dopaminy. To właśnie w tym okresie wzmacniają się w mózgu używane dotychczas połączenia, a niewykorzystywane zanikają. Dlatego do 22. roku życia dochodzi do silnego zakorzenienia preferencji seksualnych. Jeżeli są one kształtowane na podstawie wypaczonej pornografii, to mogą odcisnąć długotrwałe piętno.

Jakie są inne skutki zbyt częstych kontaktów z pornografią?

Wiele osób uzależnionych od pornografii i związanej z nią bezpośrednio częstej masturbacji (tzw. PMO – Porn-Masturbation-Orgasm) skarży się na dość specyficzny zestaw objawów. Jednym z najczęściej podawanych jest uczucie tzw. „brain fog-a”, co w wolnym tłumaczeniu można określić jako „zamglenie mózgu”. Chodzi tutaj o pewnego rodzaju problemy z koncentracją oraz myśleniem kreatywnym, a także uczucie przemęczenia i braku sił intelektualnych. Wspólnym mianownikiem dla opisywanego tą nazwą zjawiska jest jego występowanie po masturbacji zakończonej orgazmem. Kolejnym potencjalnym objawem są zaburzenia erekcji. Ich przyczyną może być tutaj uodpornienie na realne bodźce. Najczęściej tak zaawansowane skutki uzależnienia opisywały osoby, które równolegle przyznawały się do oglądania wypaczonej pornografii, opartej o różnego rodzaju fetysze, a nawet sprzecznej z orientacją seksualną. Zbyt częste obcowanie z takimi materiałami powoduje, że naturalny kontakt z partnerem seksualnym przestaje być wystarczającym źródłem podniecenia. Szczególnie narażone są na to osoby, które mocno „zagłębiają się” w świat tak „ciężkiej” pornografii.

Jako skutek może wystąpić obniżenie pewności siebie, zaniżone poczucie własnej wartości czy brak motywacji do rozwoju. Co ciekawe, często objawy uzależnienia od „PMO” pokrywają się z symptomami rozmaitych chorób psychicznych. Jest to o tyle ważne, że można odnaleźć relacje osób, które podejmowały próby leczenia psychiatrycznego i psychologicznego na różnych płaszczyznach, a ostatecznie okazywało się, że źródłem problemów był właśnie omawiany nałóg. Oczywiście warto wziąć pod uwagę, że wszystko to nie oznacza, że skutki te wystąpią u każdego i z tą samą intensywnością. Stanowczo brakuje tutaj konkretnych badań klinicznych, które mogłyby wyznaczyć jakąś naukowo stwierdzoną regułę. Trudno również o grupę kontrolną w tym zakresie, gdyż trudno znaleźć kogoś… kto nie miał kontaktu z internetową pornografią. Należy też uwzględnić, że omawiane zależności występują w przypadku nałogowego korzystania z masturbacji w ścisłym związku z pornografią. Sporadyczny kontakt z autoerotyzmem nie powinien powodować negatywnych konsekwencji, a przynajmniej nie ma badań, które potwierdzałyby ich istnienie.

Wpływ oglądania pornografii na kompetencje biznesowe

Oglądanie pornografii może mieć także negatywny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorców. Paradoksalnie skutki jej nadużywania mogą być dla nich dużo bardziej katastrofalne niż w przypadku „zwykłych” ludzi. Wynika to z faktu, że prowadząc biznes, jesteśmy narażeni na dużo większą ilość czynników stresowych, co powoduje, że mózg musi być w pełni sprawny i przygotowany na starcie z tymi elementami. Jak wspomnieliśmy, zaburzenia związane z nadużywaniem dopaminy powodują komplikacje w funkcjonowaniu układu odpowiadającego za system motywacji i nagród w naszym mózgu. Prowadzi to do bezpośredniego zagrożenia podjęcia złych decyzji i braku odpowiedniego „napędu” do działania w kierunku rozwoju firmy. Choć może się to wydawać abstrakcyjne, warto uwzględnić, że gdy będziemy czuć się fałszywie spełnieni poprzez zaspokojenie potrzeby odczuwania przyjemności za pomocą pornografii, to może się okazać, że stracimy chęć rozwoju w innych obszarach. Mogą przestać nas cieszyć „zwyczajne” sukcesy, gdyż te po prostu będą generować mniejszy „haj hormonalny” od sesji spędzonych z pornografią.

Łatwo sobie wyobrazić, że konsekwencją takiego stanu rzeczy może być rezygnacja z wartościowej przedsiębiorczo aktywności. Uzależnienie od pornografii zabiera bowiem pośrednio bardzo cenne kompetencje miękkie, które są niezbędne przy prowadzeniu biznesu. Osoby, które zrezygnowały z nadużywania pornografii, piszą w Internecie, że uzyskały wzrost pewności siebie, poprawę umiejętności komunikacyjnych czy nawet bardziej przychylne nastawienie ze strony napotkanych reprezentantów obu płci. Czy te kwestie nie stanowią jednej z podstaw sukcesu w nawiązywaniu kontaktów biznesowych? Warto się nad tym zastanowić, zanim sięgniemy po kolejną porcję pornografii w ramach rozrywki. Szkód niestety nie widać na pierwszy rzut oka. W końcu można sobie powiedzieć: „Przecież prowadzę firmę, wszystko się rozwija, jest w porządku, to dlaczego to porno mi niby szkodzi?”. Właśnie być może w taki sposób, którego nie dostrzegasz. Co, gdyby czas „spędzony” z ulubioną aktorką poświęcić na myślenie koncepcyjne? Może okazałoby się, że można z(a)robić więcej, szczególnie że porno potrafi pochłonąć naprawdę wiele czasu.

Czy zmiany spowodowane pornografią są odwracalne?

Na szczęście tę negatywną tendencję można odmienić. Wystarczy zrezygnować z pornografii i powiązanej bezpośrednio z nią masturbacji, dla której stanowi ona źródło stymulacji. Długotrwale poddany negatywnym wpływom mózg będzie jednak stawiać opór przed zmianą, prowadząc uzależnionego do zaspokojenia głodu, czyli w tym przypadku – kontaktu z pornografią. Do pełnego „wyleczenia” potrzeba około 4. do 5. miesięcy. Po tym czasie można odczuć znaczne zmiany spowodowane powróceniem mózgu do normalnego toru. Przez ten czas zaleca się pełną abstynencję od pornografii, każdy, nawet krótki powrót do dawnego nawyku przedłuża okres rekonwalescencji. Wiele osób powiązanych z przemysłem pornograficznym oraz nadających pornografii charakter ideologiczny będzie starało się zaprzeczać przedstawionym informacjom. Wynika to z faktu, że jest to prawda niewygodna i jeżeli zostanie powszechnie uznana, może wywrócić do góry rynek erotyczny. Czynnik ten w połączeniu z dosyć trudnym charakterem tematu i bardzo niewygodną perspektywą szkodliwości niezwykle przyjemnej pornografii sprawia, że niezbyt często się o tym mówi.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat i poznać ludzi, którzy zrezygnowali z pornografii oraz innych powiązanych z nią nawyków poszukaj informacji pod hasłem „No Fap”. Można by nim zdefiniować zdecentralizowany ruch osób, które odrzucają internetową pornografię i pokazują, jak może się zmienić życie człowieka, jeżeli zmieni się dawne nawyki i zwalczy uzależnienie. Należy jednak pamiętać, że choć mechanizmy działania mózgu u każdego człowieka są podobne, to sfera psychologiczna jest niezwykle indywidualna. Każdy człowiek odczuwa „te sprawy” nieco inaczej i jedynym miarodajnym źródłem wniosków jest samodzielna refleksja i próba, chociażby czasowego, porzucenia kontaktów z pornografią.

Kim są członkowie ruchu No Fap?

Zaraz.. zaraz to jeszcze nie koniec, warto by wspomnieć kilka słów na temat tego tajemniczego ruchu. Dlaczego określiłem go w sposób tak skomplikowany? Ponieważ trudno jest zdefiniować to zjawisko, jak i jego źródło. „No Fap” zrodził się początkowo jako wyzwanie, postawione sobie przez grupę internautów, którzy chcieli sprawdzić, czy będą w stanie wytrzymać pewien okres bez masturbacji. Był to tzw. „No Fap Challenge”, który występował w różnych wariantach, najczęściej 90-dniowej abstynencji. Z czasem jednak przerodził się on w swojego rodzaju styl życia, a wyzwanie stało się jedynie początkiem „podróży” – jak określają proces rzucania nałogu członkowie nieformalnego ruchu. Z czasem zaczęły się wyodrębniać różne poglądy na to, czy należy oderwać się od pornografii, masturbacji, a nawet ejakulacji. Ze względu na te trzy czynniki wyzwanie podzielono także na poziomy trudności. Za najwyższy uznaje się okresowy całkowity celibat – tak, w tym przypadku konieczna będzie abstynencja od kontaktów seksualnych lub przynajmniej osiągania podczas nich orgazmu.

Do tego tematu warto jednak podejść z dystansem. W tak skrajnych wariantach odejścia od aktywności seksualnej chodzi już bardziej o umiejętność samokontroli i panowania nad emocjami. Ta może okazać się niezwykle przydatna w wielu obszarach życia. Trudno jednak doszukiwać się związku między unikaniem kontaktów z realnymi partnerami a uzależnieniem od pornografii. Ponadto wielu członków ruchu przypisuje do rezygnacji z masturbacji wartość ideologiczną. Mówiąc prościej – na bazie „No Fap-u” zaczęto doszukiwać się głębszego sensu w różnych teoriach quasi-religijnych, związanych z „transmutacją energii seksualnej” czy „retencją nasienia”. Więcej o tym można przeczytać pod anglojęzycznym hasłem „semen retention”. Jedno jest pewne – w dobie zachwalania przez media zalet związanych z rozładowaniem napięcia seksualnego poprzez masturbację, warto poznać pogląd coraz liczniejszej grupy ludzi, która zdecydowała się znaleźć po drugiej stronie.

Źródła:

https://www.healthline.com/health/healthy-sex/semen-retention