Ubezpieczenia indywidualne i grupowe – cechy i różnice

91 0
Ubezpieczenia indywidualne Pol Rentier - Bartosz Osiadło

Ubezpieczenia indywidualne i grupowe różnią się w bardzo licznych aspektach i nie należy do nich wyłącznie cena. Podczas rozmów o potrzebie posiadania indywidualnego ubezpieczenia na życie, zderzam się niejednokrotnie z obiekcją, że klient jest już ubezpieczony grupowo w pracy. Bardzo chętnie podejmie się rozmowy, jeżeli będę w stanie pokazać, że za tyle samo ile płaci w firmie, dostanie lepsze warunki. No dobrze. Trochę kłamię. Powinienem pisać w czasie przeszłym, bo już nie słyszę tego argumentu zbyt często, gdyż szczerze średnio interesuje mnie siłowanie się z kimś na warunki ubezpieczenia lepsze o “5 złotych miesięcznie”.

Czy można porównywać ubezpieczenia indywidualne i grupowe?

Prawdę mówiąc, zastanówmy się nad tym czy jest co porównywać. Na pierwszy rzut oka, “grupówka” ma bardzo szeroki zakres świadczeń i odszkodowanie można dostać prawie za wszystko co się zdarzy w życiu. Złamana noga? Jest na to kasa. Zabieg chirurgiczny? Jest na to kasa. Dziecko się urodzi? Jest na to kasa. Teściowa umrze? Szczęście w nieszczęściu (chociaż cholera wie), bo też zapłacą…

Niestety jak się zagłębimy trochę w strukturę (ogólne warunki, których nigdy niestety nikt nie czyta) spotkamy tam zapis, który może okazać się bombą z opóźnionym zapłonem. Otóż sęk tkwi w czasie obowiązywania ochrony ubezpieczeniowej. Jak pisałem w jednym z poprzednich artykułów, między innymi o ubezpieczeniach na życie ze zwrotem składki, jednym z parametrów definiujących polisę ubezpieczeniową, jest czas na jaki została zawarta. Ten w umowie grupowego ubezpieczenia na życie wynosi 12 miesięcy, z opcją automatycznego przedłużenia o kolejny rok o tyle, o ile każda ze stron się na to zgodzi…

Co w tym takiego strasznego? Co znaczy każda ze stron? Otóż w umowie ubezpieczenia grupowego, stron w umowie są trzy – ubezpieczony (klient), ubezpieczający (pracodawca) oraz ubezpieczyciel (zakład ubezpieczeń). Wymyślmy sobie przykład klienta, który posiada taką polisę, nawet całkiem nieźle rozbudowaną. W trakcie jej trwania diagnozuje u siebie na przykład nowotwór złośliwy. Wiedząc, że ma to w zakresie, idzie do ubezpieczyciela po wypłatę. Klient składa dokumentację medyczną, zakład ubezpieczeń analizuje dane, a następnie wypłaca świadczenie. Następnie mija sobie trochę czasu i zbliżamy się do daty rocznicy. Towarzystwo ubezpieczeniowe przysyła list, w którym pisze, że dziękuje za dotychczasową współpracę i deklaruje, że nie odnowi polisy na kolejne 12 miesięcy, bo ma takie prawo zapisane w umowie. No i klops.

Ubezpieczenia Indywidualne i Grupowe - polisa na życie, różnice

Kiedy ubezpieczenia indywidualne są bardziej rozsądnym wyborem?

Drastyczna sytuacja – klient ciężko chory, widmo śmierci nie tak bardzo już odległe, a tu okazuje się, że tak kiedyś wspaniała i cudowna polisa grupowa nagle poszła w cholerę i został bez ochrony dla rodziny.

Rozwiązanie problemu to ubezpieczenia indywidualne. Oczywiście mowa o polisie zawartej przed wystąpieniem choroby. Takie ubezpieczenie jest przeważnie droższe od grupowego, ale nie bez powodu. Kluczowym argumentem przeważającym za posiadaniem polisy indywidualnej jest czas trwania, zdefiniowany z góry w umowie, na przykład na 10, 20 lat albo dożywotnio. To właśnie czas trwania powoduje, że polisa jest droższa, ze względu na to, że ubezpieczyciel analizuje stan zdrowia raz i tylko raz – przy zawarciu ubezpieczenia. Droższa składka ma wkalkulowane ryzyko zmiany stanu zdrowia w trakcie trwania. Klient z wcześniejszego akapitu byłby chroniony dalej, nawet w sytuacji zwiększonego ryzyka, jeżeli tylko opłacałby składki zgodnie z terminem.

Bierzmy to pod uwagę, bo życie pisze różne scenariusze. Jeżeli żadnego pesymistycznego się nie zakłada to szkoda tracić pieniądze nawet na tanią “grupówkę”. Jeśli natomiast spojrzy się na to realistycznie, ochronę można zaaranżować dużo bardziej perspektywicznie.

OFICJALNE – pojawi się na stronie kongresu brokerów z delikatnie zmienionym pierwszym akapitem, ale pojawi się później niż może się pojawić na PP

Często, gdy poznajemy nowe firmy, chcąc pozyskać nowych klientów, podczas spotkań z ich przedstawicielami (np. członkami zarządu, lub księgowymi), pojawiają się tematy związane z grupową ochroną życia pracowników i rozszerzeniami tejże dla tak zwanych vipów.

Najczęściej są to pakiety oparte na wyższej, niż dla reszty struktury firmy sumie ubezpieczenia na życie, od poważnych zachorowań, czy też uszczerbków na zdrowiu. Na pierwszy rzut oka, jest to świetna sprawa. Za stosunkowo niewielkie pieniądze, nabywana jest ochrona na kilkaset tysięcy złotych z tytułu powyższych zdarzeń i można rzec, że rezygnacja z tego mogłaby być nieopłacalna dla ubezpieczonego. Czy na pewno?

Ubezpieczenia Indywidualne i Grupowe różnice w cenie

Dlaczego ubezpieczenia indywidualne mają przewagę nad grupowymi?

Wielu ubezpieczonych w ten sposób, spytanych o stosunek do tego benefitu, traktuje ubezpieczenie grupowe osobiście i opiera na nim przyszłość, po częstokroć zaniedbując konieczność zawarcia polisy indywidualnej. Możnaby się zastanowić czy słusznie. Na pierwszy rzut oka oczywiście trudno będzie zastąpić bogaty wachlarz świadczeń oraz niską cenę oferowaną przez ubezpieczenia grupowe. Trzeba niestety spojrzeć trochę dalej i spytać, jaką główną korzyścią charakteryzuje się dobrze zawarta polisa indywidualna. Otóż tą korzyścią jest czas trwania ochrony.

Pamiętajmy, że w polisie grupowej zazwyczaj czas trwania ochrony jest zdefiniowany jako okres roczny z możliwością automatycznego przedłużenia o kolejne 12 miesięcy, jeżeli żadna ze stron nie stwierdzi inaczej. Otóż to. Żadna ze stron. Nie mówimy tu zatem tylko o chęci ubezpieczonego, lub ubezpieczającego do kontynuowania umowy. Dochodzi tu jeszcze sprawa skłonności do utrzymania tego ryzyka przez zakład ubezpieczeń. Można bagatelizować znaczenie tego argumentu, ale przeanalizujmy przykład. Ubezpieczony trakcie 12-miesięcznego okresu ubezpieczenia zachodzi na ciężką chorobę. Rości o świadczenie i dostaje wypłatę. Wszystko w porządku, do czasu otrzymania propozycji odnowienia.

W tejże, ubezpieczyciel informuje o chęci odnowienia polisy dla wszystkich osób, z wyjątkiem chorego. Klient pozostaje bez ochrony ubezpieczeniowej, z ciężką chorobą i prawdopodobieństwem śmierci, za którą nikt rodzinie nie wypłaci, bo ochrona dobiegła końca.

Z drugiej strony, dobrze zawarta polisa indywidualna będzie droższa właśnie z tego powodu, że zakład ubezpieczeń bierze ryzyko obowiązkowego utrzymania ochrony ubezpieczeniowej przez cały czas, zdefiniowany z góry w polisie, niezależnie od zmian stanu zdrowia w trakcie jej trwania. Dlatego konstruując plany benefitów pracowniczych, jeżeli nie chcemy dawać klientom jedynie iluzji ochrony, myślmy o wdrażaniu ubezpieczeń indywidualnych, na których później ubezpieczony faktycznie może oprzeć swoją prywatną ochronę. Mam nadzieję, że ten artykuł przybliżył wam nieco, czym różnią się ubezpieczenia indywidualne od grupowych.