Nawet Gwiezdne Wojny mogą utracić złoty dotyk

82 0

Nawet tak wielka i rozpoznawalna marka jak Gwiezdne Wojny nie jest w stanie odnieść sukcesu bez odpowiedniego marketingu. Jeżeli orientuje się w filmowym świecie to pewnie już się spodziewasz o czym będzie ten wpis. Niniejszy wpis będzie moją analizą na temat porażki jaką osiągnął tegoroczny film zatytułowany Han Solo, Gwiezdne Wojny Historie.

Kosmiczne Pieniądze

W roku 2012 roku Walt Disney Company przejęła LucasFilm za kwotę opiewającą na ponad 4 MLD USD. 3 lata później, w grudniu 2015 roku, na ekrany kin po 12 latach przerwy, weszła siódma część Gwiezdnych Wojen. Wygenerowała ona ponad 2 MLD USD przychodu.

Ponadto różne wyliczenia mówiły, że dodatkowe 5 MLD USD klienci zostawią w akcesoriach sygnowanych logiem SW. Wiecie: zabawki, skarpetki, zeszyty, chusteczki, kredki, słomki, i wszystko, co można sprzedać dwa lub trzy razy drożej tylko dlatego, że ma nadruk z logiem Star Wars. Disney już wtedy nie ukrywał, że zamierza raz w roku wypuszczać jeden film z gwiezdnego uniwersum.

Napawało to niektórych fanów niepokojem, ponieważ obawiali się, że oto ich świętość zostanie przemielona na wszystkie sposoby i wypluta. Moim zdaniem wówczas te obawy były nie do końca uzasadnione. Dlaczego? Disney od 2009 roku jest właścicielem Marvela. I już wtedy (w okresie premiery VII epizodu) wypuszczał po 2-3 filmy ze współdzielonego uniwersum zwanego MCU. Filmy te zbierały pochlebne oponie krytyków, podobały się widzom oraz zarabiały worki pieniędzy.
Realna i mierzalna podkładka pod to, że się da.

Łotr Jeden MLD USD

Równo po roku, bo w grudniu 2016, do kin wszedł film o ciekawie brzmiącym w naszym języku tytule Łotr Jeden: Gwiezdne Wojny Historie. Pierwszy film gdzie głównym bohaterem nie jest mężczyzna o nazwisku Skywalker. Disney znowu odniósł sukces. Film zarobił łącznie ponad 1 MLD USD, a jego wskaźnik na Rottentomatoes wyniósł 84%.

W grudniu 2017 roku do kin weszła druga część trzeciej trylogii. Zarobiła ona 1,2 MLD USD.  Tak to prawie dwukrotnie mniej niż część pierwsza jednak była to wynik oczekiwany i akceptowalny. Analogicznie Mroczne Widmo, które miało premierę po 16 latach przerwy i zarobiła 1 MLD USD. Natomiast druga część Atak Klonów zarobiła już 650 MLN.

Dwa lata, trzy filmy i ponad 4 MLD USD przychodu z samych kin. Taki wynik może dać bardzo dużo pewności siebie, ale jednocześnie uśpić czujność.

Zanim przejdę do sedna, czyli porażki kolejnego filmu warto wiedzieć, że:

  1. Jeszcze w maju Disney oficjalnie mówił, że kolejne spin-offy pojawiać się będą co dwa lata, w dodatku trwały już preprodukcyjne prace nad filmem o Obi Wanie oraz Bobba Fett’cie.
  2. Disney jest jak już wspominałem również właścicielem Marvela. Studia, które wypuściło w tym roku trzecią część Avengersów zwaną Infinity War.

Dlaczego zwracam na to uwagę wyjaśnię za moment.

1 MLD USD

Solo

Szczerze nie wiem jak zacząć to zdanie, ale na pewno nie od słów „Równo po roku…”, ponieważ drugi ze spin-offów zatytułowany Han Solo: Gwiezdne Wojny Historie miał premierę w maju. Uważam, że jest to pierwszy z dwóch powodów, dla którego ten film okazał się klapą w wymiarze finansowym. Chociaż chyba słowo klapa jest zbyt łagodne, kiedy mówimy o 392 MLN USD przychodu! Jest to wynik fatalny zarówno w odniesieniu do poprzednich premier, jak i do kosztów jakie zostały wydane na jego produkcje.

Prace nad filmem nie przebiegały zbyt gładko, o czym świadczy zmiana na reżyserskim stanowisku już w trakcie kręcenia filmu. Całkowity budżet szacuje się na co najmniej 275 MLN USD co czyni Solo jednym z najdroższych filmów w historii. Warto dodać, że kiedy publikuje się statystyki tego ile film zarobił to nie oznacza to, że tyle pieniędzy trafiło do producenta tylko, że tyle pieniędzy zostawili ludzie w kinach. Po drodze swoją działkę biorą kina, dystrybutorzy i urzędy skarbowe. Natomiast kiedy mowa o budżecie filmu to nie uwzględnia się w nim kosztów kampanii marketingowych. To sprawia, że faktyczny budżet jest de facto większy. Chociaż w tym wypadku raczej nie za wiele, bo oszczędna kampania reklamowa to według mnie powód numer dwa tej porażki, ale po kolei.

Dlaczego maj?

Na to pytanie próbuję znaleźć logiczne wytłumaczenie, ale nie mogę. Daleko mi od ocen typowego Janusza, który wszystko by zrobił lepiej, z wyjątkiem zrobienia lepiej sobie. Dlatego, kiedy duzi gracze podejmują niezrozumiałe dla mnie decyzje, to zastanawiam się czego nie wiem, a co wiedzą oni, że zdecydowali się podjąć takie, a nie inne kroki. No ale w tym wypadku kompletnie nie rozumiem tej decyzji.

Obie części nowej trylogii oraz spin off miały swoją premierę w grudniu. Grudzień 2015 Gwiezdne Wojny, grudzień 2016 Gwiezdne Wojny, grudzień 2017 Gwiezdne Wojny. Disney wręcz zarezerwował grudzień dla Gwiezdnych Wojen. Ludzie się do tego grudnia trochę przyzwyczaili, a inne studia starały nie wypuszczać się w tym okresie produkcji konkurujących budżetem. W dodatku LucasFilm planowało przenieść premierę na grudzień. Jednak dowiezienie filmu na majową premierę miało być warunkiem zastrzyku gotówki na dokrętki. Te z kolei były potrzebne po zamianie na reżyserskim stołku.

Ta dziwna decyzja, patrząc na to, że na 3 tygodnie przed premierą filmu o Hanie Solo do kin weszło Avengers: Infinity War. Najbardziej oczekiwany film roku, który zgarnął na świecie ponad 2 MLD USD. Film, który w pół roku po premierze dalej jest źródłem memów i jest na ustach ludzi. Jak już wcześniej wspomniałem jest to film ze studia, które także należy do Disneya. Jaki sprytny zamysł się krył za tym, żeby wypuścić dwa filmy swoich dwóch najbardziej dochodowych marek w odstępie trzech tygodni?

Pstryk i połowa przychodów znika

To był film o Hanie Solo?

Bliskość premier to nie jedyne w mojej opinii źródło porażki.
Wiadomo, że od momentu zapowiedzi filmu (Han Solo) do premiery Avengersów, wyszły zaledwie dwa zwiastuny filmu. Po premierze Avengersów rozpoczęła się mini kampania promująca film Han Solo w postaci plakatów, billboardów, postów na FB. Jednak na tyle cicha, że niesłyszalna na tle wrzasku, jaki wydawało cioteczne Infinity War.
Możliwe też, że o to właśnie chodziło. Żeby nie odciągać uwagi od Avengersów tylko po co w ogóle wtedy wypuszczać film w tym okresie?

Fatalny wynik tego filmu spowodował, że wszystkie projekty spin-offów zostały zamrożone.

We wrześniu tego roku prezes Disney Bob Iger powiedział, że „Wydawanie Gwiezdnych Wojen co roku było błędem”. Jeden z serwisów rozrywkowych te słowa umieścił w tytule wpisu.
Kiedy zacytowałem te słowa w obecności dwóch kolegów oboje stwierdzili „to prawda”.
Gdy jednak wyraziłem opinię, że „to nie wydawanie kolejnego filmu co roku było błędem, a premiera filmu o Hanie Solo w 3 tygodnie po Avengersach i paskudny marketing”. Oboje odparli ze zdziwieniem — To był film o Hanie Solo?